wtorek, 3 lipca 2018

Dziś troche inne natka bo o moich dzieciach
Najstarszy Syn ma siedemnaście lat jest dużo wyższy ni ja i mąż ma dwa metry wzrostu i chudy nie jest
Tomasz jest spokojny przeważnie Od zawsze był cichym dzieckiem nie sprawiającym problemów Teraz zacznie nauke w szkole zawodowej jako piekarz
Bardzo lubi Historie ale nie jako przedmiot w szkole ale tak ogólnie Raczej nie ma sprecyzowanych zainteresowań i jest takim leniuszkiem
Bardzo dobrze gotuje obiadu i piecze dobre ciasta Potrafi łączyć składniki tak że nawet ja na to bym nie wpadła i zawsze smacznie mu to wychodzi Jest opiekuńczy wobec rodzeństwa choć z bratem ciągle sie kłuci co mnie nie raz wkurza Do sprzątania go zagonić to szok po prostu sam z siebie musi chcieć W szkole słabo mu szło ale to raczej z braku chęci do nauki Powtarzał pierwszą klase ale to dlatego że ma dyslekcje i dyzgrafie Ma problemy z czytaniem ale daje sobie rade
Córka Alicja ma 16 lat jest wyższa odemnie Jest bardzo uparta Zawsze broni swojego zdania Potrafi pokazać niezłego focha na wszystko Uwielbia zwierzęta zwłaszcza koty przez co mamy aż trzy kotki w domu Smacznie gotuje i piecze ciasta zwłaszcza serniki Jest bardzo opiekuńcza w stosunku do młodszych sióstr W szkole słabo jej idzie ale daje rade Teraz zaczyna szkołe zawodową w zawodzie ciastkarz cukiernik Uwielbia muzyke Do sprzątania to musi mieć chęć Woli zajmować sie kotami Nie potrafi dogadać sie z sióstrą jakoś tak nie  tak po drodze im zawsze Potrafi mnie zaskoczyć drobnym prezentem i gestem Lubi czytać książki
Córka Kamila piętnaście lat jest opużniona umysłowo ma stopień niepełnosprawności w stopniu lekkim dwa lata temu miała stopień umiarkowany Kamila jest spokojna Nienawidzi sprzątać robi wszystko aby tego unikać Najlepiej sie czuje gronie dzieci do lat dziesięciu W szkole Specjalnej fo której chodzi nauka idzie jej całkiem nieżle Ma problemy z dodawaniem i odejmowaniem powyżej dwudziestu Pismo nieczytelne Lubi wariować w wodzie biegać i jeżdzić rowerem Razem z bratem bliżniakiem jest wcześniakiem Lubi zwierzęta i zabawy Nie lubi czytać Jest grzeczna
Syn Kamil piętnaście lat to jest dopiero zbój Ma ADHD wszędzie go pełno jest uparty wszczyna awantury rozrabia nauka z nim to całkowicie na bakier jest Dobrze gotuje ale o sprzątaniu nie ma mowy Lubi jeżdzić rowerem Jest wszystkiego ciekawy Jest wcześniakiem jak siostra bliżniaczka Bardzo ładnie rysuje szkicuje i maluje Lubi wszystko co sie wiąże z samochodami i motorami Bardzo często kłuci sie z bratem i to o wszystko zwłaszcza o sprzątanie pokoju albo o wyjście z psami
Córka Samanta lat jedenaście Jest spokojna choć potrafi wybuchnąć W nauce radzi sobie bardzo dobrze Jest delikatna Ładnie maluje i szkicuje Uwielbia zwierzaki  Dba o porządek u siebie w szafce i pokoju Jest bardzo ciekawa i zaczyna sie interesować pieczeniem ciast i gotowaniem ma liczne zainteresowania Lubi książki o zwierzętach  słuchać muzyke
Córka Amelia lat dziewięć Uparta krzykliwa po wypadku który miał miejsce gdy miała pięć lat za bardzo jej popuściliśmy ze wszytkim co ochoczo wykorzystała  bardzo ładnie śpiewa jest w szkolnym zespole muzycznym Ma problemy z czytaniem i wade wymowy ale od czterech lat jest pod opieką logopedy Lubi pluszowe zabawki pod każdą postacią Jest bardzo uparta i nie da sobie w kasze nadmuchać Lubi muzyke i jak czytam książki na głos i oczywiście zwierzęta
Córka Julia ma sześć lat w tym roku zaczyna szkołe podstawową Jaka jest Julia to mała księżniczka spokojna ale tylko teoretycznie potrafi postawić na swoim uparta i to bardzo Ma prawie białe włoski i jasno niebieskie oczka Uwielbia zwierzaki  Zabawki książeczki W wodzis czuje sie jak ryba mogła by codziennie pływać Ma delikatną wade wymowy i jest pod opieką logopedy od trzech lat W nocy zasypia przy lampce Potrafi znokautować najstarszego brata Dużo sie śmieje i jest bardzo ciekawa wszystkiego
Takie są moje ukochane Dzieci I choć czasami potrafią dać w kość nie zamieniła bym je na nic na świecie to moje małe wielkie cuda Są moją miłością

czwartek, 28 czerwca 2018

Wiecie jak sie czuje z chorobą
Tak jakbym nie miała nikogo kto by mnie wspierał Czuje sie sama z tym wszystkim
Sąsiedzi czekają aż padne Od rodziny też praktycznie zero wsparcia Przyjaciele są ale ostatnio jakby ich nie było
Ja wiem choroba to strach to ból łzy ludzie sie tego boją Boją sie zbliżyć nie dlatego że sie zarażą ale tego że nie zniosą wszystkiego co sie z nią wiąże
Tylko jak ja mam sie czuć odrzucona wyklęta parchata Jakbym chorowała na bardzo zarażliwą chorobe a tak nie jest To tylko rak i obojętnie czy jest złośliwy czy łagodny nikogo nie zaraże tym
Ale może to lepiej że teraz jestem już odrzucana jak pużniej gdy będzie żle
To ja zawsze byłam od wspierania pomagania pilnowania aby każdy był silny swoją role już spełniłam wiec raczej nie jestem już potrzebna
Nie powiem że to boli bo nawet nie wiem jak opisać swoje uczucia Raczej jestem załamana
Podniose sie jak zawsze Każdego dnia w którym mam chwile słabości podnosze sie i ide do przodu Jak taran walcze o swoją dusze
 Nie poddam sie bez względu na wynik badań

Ja już po pierwszym zabiegu
W poniedziałek byłam w szpitalu na pobraniu próbek na badania histopatologicznego odbyło sie to przez łyżeczkowanie Teraz musze czekać trzy tygodnie na winiki Lekarze powiedzieli tylko że nie jest zbyt dobrze i że powinnam sie naszykować leczenie Ale oni nie wiedzą że ja to wiem Wiec nie zdziwi mnie już praktycznie nic Do tego wzieli wywiad rodzinny i jako że u mnie w rodzinie od mojego Taty kobiety chorują na raka i na niego umierają to tym bardziej kręcili głowami
Teraz jestem w domu z dziećmi Wiec jest fajnie :) mój Mąż to nawet do szpitala po mnie pojechał abym sama nie wracała
Niestety pech nadal mnie prześladuje
Popsuło mi sie auto Za naprawe dałam 300 zł gdzie taka kwota przy mojej rodzinie to jest ogromna suma Ale trudno auto jest ważne
Moja córka Samanta jedzie w niedziele na kolonie darnową ze szkoły nad morze Wiec pare gr też musze jej dać a do tego musiałam jej dokupić pare rzeczy do ubrania Ale uśmiech córki jest wart wszystkiego
 

sobota, 23 czerwca 2018

Dziś jest Dzień Taty
Ja jedyne co moge to pujść na cmentarz i złożyć życzenia do zimnego grobu gdzie mój Tata spoczywa
Napisze pare słów o tym
Mój Tata był wspaniałym człowiekiem Miłym wyrozumiałym ciepłym Zawsze miał dobre słowo dla każdego Fakt czasami sie z nim kłóciłam ale zawsze wiedziałam że mnie kocha Mój Tata z zawodu był kierowcą Pamiętam gdy jeżdziłam z Nim w trase Godziny spędzone w aucie Spanie w ciężarówce Widoki mijane po drodze  Opowieści które Tata znał Zapach auta To czas który zostanie w mojej pamięci na zawsze
W tym roku mija osiem lat gdy nie ma Jego z nami Został zabity przez kierowce zginął na miejscu Lekarz powiedział że nawet nie zdążył nic poczuć Za to my czujemy ból do dzisiejszego dnia
Po śmierci mojego Ukochanego Tatusia moja Mama poznała nowego partnera
Ja to akceptowałam bo nie chciałam aby była sama
Partner mojej Mamy miał na imie Tomek i od razu wpasował sie w naszą rodzine idealnie Zaakceptował że tyle jest dzieci i wnuków bo mam piątke rodzeństwa a z tego czwórka miała już swoje dzieci Tomek od razu traktował je jak swoje ukochane wnuki Z czasem dzieci zaczeły mówić do Niego dziadek a ja Tatko z czego był bardzo dumny Tomek w naszej Rodzinie był prawie siedem lat Gdy odszedł na zawał serca
W ciągu ośmiu lat straciłam dwuch Ojców jednego prawdziwego drugiego przyszywanego Obu kochałam tak samo Wnieśli w moje życie bardzo dużo i Oboje kochali nas miłością bezwarunkową
Dziekuje Moim Tatusiom za wszystko co nam dali Dziekuje mojemu Prawdziwemu Tatusiowi za to że dzięki niemu jestem za każde opowieści za pomoc którą zawsze mi okazywał za Miłość za piękne wspomnienia  Dziękuje Tomkowi za to że w pewnym sensie zastąpił mi Tate gdy moje serce było rozdarte Za prawie siedem lat wspomnień i za Miłość którą okazywał
Zostaniecie na zawsze w naszych sercach

piątek, 8 czerwca 2018

U mnie jak zawsze dużo sie dzieje
Sąsiedzi postanowili zrobić nagonke na moją rodzine i rodzine mojej siostry a poszło o Moją Mame co moja bratowa ją wyzwała od najgorszych to stanełam w jej obronie Więc bratowa zaczeła sie mścić na mnie moich dzieciach i rodzinie siostry i oczywiście na jej dzieciach Dzieci już usłyszały że są pierdolonymi bachorami które ja nie umiem wychować a mnie powinien rak zeżreć i to w męczarniach
Ale nie patrzy jak jej syn chodzi i wyzywa mnie od kurw na to uwage nie zwraca
Do tego cały czas mnie obgaduje jak tylko wychodze z dziećmi na podwórku od razu jest gadane że mamy wypierdalać że brudasy z nas nawet doszło do tego że stwierdzili  że śmieci nam pod okno będą wyrzucali Robią  z siebie święte krowy ale zapomnieli jak nie mieli na chleb i mój mąż im z pracy przywoził a ja za to nawet złotówki nie brałam Dzieci boją sie wychodzić same na podwórko więc albo ja z nimi cały czas jestem albo mój mąż Do tego nabuntowali swoje dzieci i teraz tamte wyzywają ciągle moje i raczej nie przytocze tutaj jakiego słownictwa używają bo dla mnie to szok Do tego wyśmiewanie sie że nikt do nas nie przyjeżdza bo tak durna osoba jak ja nie mam żadnych znajomych
Nie mam już sił na to wszytko zamiast zająć sie swoim leczeniem to tylko chodze i pilnuje dzieci bo boje sie że zostaną pobite i będą wyzywane
To jest chora sytuacja
Chciała bym im udowodnić że mam znajomych którzy z chęcią przyjadą do mnie na grilla ale wiem że nikt nie ma czasu i wszyscy mieszkają daleko
Lekarz zabronił mi sie denerwować ale jak ja mam być spokojna w takiej sytuacji
Najchętniej bym sie wyprowadziła ale nie mam dokąd a na wynajem mnie nie stać zresztą kto wynajmnie mi mieszkanie z siódemką dzieci a jak pewnie coś by sie znalazło to w cenie że zawał bym dostała
Jak można być tak podłym Jesteśmy gorsi od nas tylko dlatego że oni mają kase bo ich stać na wszystko a mnie nie Tylko dlatego traktują nas jak ludzi drugiej kategorii to nie jest normalne Jeśli tak dalej będzie to nie wiem co zrobie bo już naprawde nie mam sił na to wszystko
Dzieci nawet na autobus szkolny nie mogą iść bo nawet wtedy są wyzywane od najgorszych Były już słowa Patologia to jest na porządku dziennym biedaki żebraki wieśniaki kurwiarze debile idioci i wiele innych i tak jest codziennie Nie chce zgłaszać sprawe na policje bo wtedy to dopiero zaczną sie mścić na całego
Mają racje w jednym nie mam znajomych praktycznie Za to mam przyjaciela który jest dla mnie jak Brat ale wiem że nie przyjedzie bo to bardzo daleko
Jeśli Ktoś mieszka bliżej opolskiego to serdecznie zapraszam na grilla i sernik domowy

wtorek, 8 maja 2018

Ja to mam wesoło nie ma co
Nie dość że choroba to jeszcze padł mi hydrofor a bez niego nie mam wody w mieszkaniu wiec ze studni musze nosić Hydrofor będzie trzy tygodnie na gwarancji wiec tyle czasu będe bez wody A nanosić wode dla dziewięciu osób to wcale nie jest takie proste do tego wode na zmywanie plus pranie i cała reszta A na nowy hydrofor mnie nie stać bo to dosyć wysoki koszt
Do tego znowu pokłuciłam sie a nauczycielką córki bo mnie wkurzyła Jest wycieczka klasowa na jeden dzień za 150 zł jako że teraz wiadomo musze sie podjąć leczenia i pokupywać wszystko do szpitala wiec za bardzo mnie nie stać a do tego obiecałam że pojedziemy do ww wiec tym bardziej wiec powiedziałam to nauczycielce że sie rozchorowałam że czeka mnie trudna operacja a pużniej nie wiadomo jak będzie To dała mi do zrozumienia że zgłosi do opieki że rozwalam 500+ bo to są pieniądze na dzieci aby miały na właśnie takie typu rzeczy jak wycieczki a nie na moje leczenie na to to powinien mąż.zarobić
I ona nawet nie podejrzewała że któreś dziecko z klasy nie pojedzie bo to wstyd To jej powiedziałam że Ja nie podejrzewałam że sie rozchoruje A 500+ to nie tylko jest na wycieczki ale i na to aby dzieci ubrać pokupywać im to co potrzebują oraz ba jedzenie bo z jednej wypłaty to sie tak nie da a ja na razie nie moge podjąć żadnej pracy
A najgorzej że jestem z tym wszystkim sama Nie chce martwić nikogo wiec wszystko dusze w sobie
Jak to jest że w jednej szkole nauczyciele traktują mnie jak patologie i kompletne zero a w drugiej szkole bardzo mnie lubią
W przecież wszędzie zachowuje sie tak samo no chyba że zaczynają sie wszystkiego czepiać to wtedy reaguje
Najgorsze jest to że czuje sie sama Zamykam sie w sobie aby nikogo nie ranić
Boje sie i to bardzo

środa, 2 maja 2018

Jak to fajnie usłyszeć że zjebało sie życie swoim dziecio
Jak to fajnie usłyszeć że rodziny tak duże jak moja to rodziny patologiczne
Jak to fajnie wiedzieć że wszyscy którzy mieszkają blisko nas uważają nas za zero
Jak to fajnie wiedzieć że pomimo tego co sie robi dla dzieci i tak jesteś nikim
Czasami nachodzą mnie takie myśli że sama sie ich boje
Każdego dnia życie daje mi w kość
A ja pomimo tego wszystkiego nie poddaje sie choć to coraz trudniejsze
W nocy mam problemy ze spaniem w dzień wcześnie wstaje Jestem tym wszytkim zmęczona